86390
Książka
W koszyku
Szara myszka i wiecznie pijany bawidamek… Właśnie tak przy poznaniu ocenili siebie nawzajem Phoebe i Dominic. Ich ścieżki wciąż się krzyżują, jak wszystkich bawiących w Wenecji Anglików. Wystarczyło kilka rozmów, by zmienili zdanie i zostali przyjaciółmi. Dominicowi przestaje to wystarczać, coraz odważniej flirtuje z Phoebe, która jest mu przychylna. Gdy ukochana znika bez słowa wyjaśnienia, Dominic natychmiast wszczyna poszukiwania. Zrobi wszystko, by odzyskać kobietę, która skradła mu serce… (Z okładki).
Niewiele osób poza życzliwym panem Hibbertem oraz niektórymi lokalnymi hazardzistami czy kobietami opłakiwałoby śmierć Dominica Allertona, markiza Wrexhama i spadkobiercy księcia Rutherforda. Na pewno nie jego własny ojciec. George Clapton powiedział lady Grafton i Phoebe, że książę wcale by nie rozpaczał, gdyby jego najstarszego syna zabrała przedwczesna śmierć, torując drogę jego młodszemu przyrodniemu bratu, wzorowi książęcych cnót. Biedny pan Hibbert robił, co w jego mocy, żeby chronić przyjaciela, ale lord Wrexham, jak wielu pijaków, zdążał ku upadkowi z uporem maniaka. Panie flirtowały z nim i załamywały ręce nad tym marnotrawstwem, mężczyźni natomiast przyglądali się temu z uśmieszkiem wyższości. – Przepraszam za Dominica – Hibbert przerwał ciszę. – Potrafi być wspaniałym człowiekiem, ale... – Proszę nie przepraszać, panie Hibbert – powiedziała lady Grafton. – Miło, że tak się pan przejmuje, ale to chyba nie robi wrażenia na tym pięknym młodzieńcu. – Już nie taki z niego młodzieniec. – Pan Clapton również do nich dołączył i rzucił niezbyt przychylne spojrzenie na pusty korytarz. – Musi być grubo po trzydziestce. – Drogi panie Clapton. – Ton lady Grafton nie zabrzmiał zbyt ciepło. – I on, i pan jesteście dla mnie młodzieńcami. A teraz proszę zmykać do przyjaciół. Takie awantury psują mi cerę. George Clapton zarumienił się i wyszedł. Pan Hibbert westchnął i poszedł za nim. Phoebe poczekała, aż znajdą się poza zasięgiem słuchu, zanim odezwała się do ciotki: – A co do smoczyc, Milly... – Potrafię nią być, jeśli chcę. Szkoda biednego lorda Wrexhama. Może i jest pijakiem bez grosza przy duszy, ale to najprzystojniejszy Anglik w Wenecji. Podobno dlatego Byron postanowił przenieść się do Rawenny. Nie mógł znieść życia w jego cieniu. – Nonsens. – Tak powiadają. A może Byron zakochał się po uszy w tym Adonisie, ale Dominic wolał względy księżnej Morosini? Mylą mi się plotki. – Od naszego przybycia zauważyłam, że mówi się wiele sprzecznych i nieprawdziwych rzeczy o lordzie Wrexhamie. Bez wątpienia lord Byron wyjechał, bo znowu narobił długów. Albo się znudził. A jeśli był zakochany w lordzie Wrexhamie, co wcale by mnie nie zdziwiło, na pewno błyskawicznie doszedł do siebie dzięki swojej niebywałej próżności. Ładni chłopcy są zaskakująco płytcy i niewrażliwi. Wątpię, żeby któryś z nich wiedział, czym jest miłość. – A ty wiesz, kochana Phoebe? – Celny strzał – przyznała Phoebe z uśmiechem. (Fragment)
Status dostępności:
Wypożyczalnia Główna
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 82-3 (1 egz.)
Strefa uwag:
Uwaga ogólna
Tytuł oryginału: The wrong way to catch a rake, 2022.
Recenzje:
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej